czwartek, 27 czerwca 2013

72. TaaaDaaam WYNIKI :)))

Witajcie, dziś wyniki mojego pierwszego Candy :) ale chwilkę proszę poczekajcie ;)

Nie sądziłam, że to Candy sprawi mi tak wiele radości, zainteresowanie mnie zaskoczyło, a dzięki temu Candy trafiłam na wiele cudownych blogów, które inspirują, dodają siły i pomagają przetrwać brak weny :)) Zawsze łatwiej jak się wie, że nie tylko mi takie dni się zdarzają, że każda z Was miewa takie chwile. Dziękuję za wiele cudownych życzeń, i za słodkie komentarze w kolejnych postach, mam nadzieję, że zostając obserwatorami ze względu na Candy teraz z chęcią zostaniecie i nie będziecie się u mnie nudzić :))

A teraz fotorelacja z losowania



po przeliczeniu chętnych okazało się, że w losowaniu będzie brało 122 osoby :)
osoby anonimowe również, w kolejnym Candy już nie zapomnę o podaniu dokładnych informacji o zasadach :)



przygotowane losowanie i mały ,,sierotek''





miał dużo radości i napewno nie oszukiwał :)))

A wylosował

 

Asicę-Łasicę prowadzącą fantastycznego bloga weasels-world. Asiu gratuluję :)

Kochane, chciała bym podarować Wam wszystkim prezenty bo sprawia mi to dużo radości ale doba za krótka dlatego postanowiłam wylosować jeszcze 3 nagrody pocieszenia - niespodzianki, wyślę je troszkę później niż nagrodę główną, bo dopiero je muszę wykonać :))


Proszę o kontakt mailowy w sprawie adresu do wysyłki i serdecznie Wam gratuluję i już po głowie chodzi mi kolejne Candy :)))

A jutro przedstawię uratowany od zapomnienia mebelek, który cieszy moje oko i już Wam nieskromnie zdradzę, że chyba mi się udał ;)))

Ściskam Was mocno :)

środa, 19 czerwca 2013

71. Rzeczy zbędne i Fiu-Bździu ;)

Pogoda za oknem rozleniwia, więcej czasu spędzam teraz na powietrzu niż działając, trzeba korzystać z lata dopóki jest w końcu nie wiadomo czy to nie jedyne występy lata w tym roku ;) Szczerze mówiąc mam nadzieję, że nie bo urlop dopiero w sierpniu, a w naszym klimacie to nigdy nic nie wiadomo.

Kiedyś wspominałam, o moim małym ,,problemie'' zaginionych skarpetek podczas prania, do dziś zagadka nie została rozwikłana, filtry sprawdzone, pomysłów dokąd uciekają brak :) Są jednak jednostki, które wracają skruszone do tej swojej drugiej połówki i dlatego poczyniłam coś w stylu aresztu dla tych opuszczonych skarpetek ;)))


Rzecz zbędna i zupełnie niepotrzebna, ale wywołała uśmiech na twarzy domowników ;)

Wyhaftowałam również mini sówkę, którą mój starszy syn nazwał Fiu-Bździu i postanowił podarować Pani od dodatkowego języka angielskiego. Wyhaftowanie nie zajmuje dużo czasu gdyż jest malutka, a do tego pocieszna wyjątkowo ;)



Nadal walczę z półką, z której nie mogę pozbyć się warstw farby, nawet szlifierka nie do końca mi pomaga, ale uparta jestem i się nie poddam ;)
I tak to właśnie na robieniu rzeczy zbędnych mija mi czas ...

Jeszcze na koniec najnowszy mieszkaniec domowego ogródka stokrotka afrykańska



Dla tych co jeszcze nie wiedzą przypominam o moim Candy :))
Pa