czwartek, 4 lipca 2013

74. Na przekór upałom uszyłam ...

Witajcie :)
Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze jakie zostawiacie, wiecie jak dużo one znaczą :)))

Ostatnie dni spędziłam głównie u lekarzy i na badaniach, mój Mini w poniedziałek dostał gorączki w okolicach 39 i dopiero dziś odpuściło do 37. Co to było i od czego tego nie wie nikt, czarna magia ;)) Na szczęście już lepiej i powoli nadrabiam zaległości domowe.

W niedzielę moja mała siostrzenica miała chrzest, na przekór upałom uszyłam kocyk z Minky, ocieplony, w kolorowe motylki. Kocyk był obiecany i pogoda za oknem nie miała wpływu na czas jego powstawania :))









Starałam się dobrać Minky kolorystycznie do motylków i padło na turkusowy, kocyk wyjątkowo milutki .... kto raz dotykał Minky ten wie :)))

P.S. Asiu jutro obieram kierunek Poczta :)


30 komentarzy:

  1. Śliczny kocyk- dla malucha przydatny o każdej porze roku, zresztą ani się obejrzymy, a przyjdzie jesień;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Faktycznie, na upały w sam raz:) Pozdrowienia i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny kocyk, też bym taki chciała mieć:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczny. Pieknie kolorowy i widac ze milutki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczny! Ja też szyłam w tym tygodniu kapę patchworkową:))) pokarzę jak tylko dojdzie do właścicielki...

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo ładny, pozdrawiam cieplutko:))

    OdpowiedzUsuń
  7. Kocyk bajeczny,
    piękne motylki i taki cały przytulaśny :))

    OdpowiedzUsuń
  8. ok ;) Kocyk jest prześliczny :)) Chodzi właśnie za mną taki kocyk dla mojej Lenki, ale jako taki kocyk do rozłożenia do zabawy :) A dawałaś coś do środka?

    OdpowiedzUsuń
  9. Kocyk śliczny !!!! Kolorki prześliczne . TEż niedawno kupiłam minky i szyję poduszeczki dla dzieci w podróż do samochodu. Materiał boski. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Slonka piekny kocyk i kolorystycznie super! pozdrawiamy wakacyjnie;)

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczny jest ten kocyk i turkus!

    OdpowiedzUsuń
  12. Śliczny,zdrówka życzę.Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dobrze, że choróbsko odpuszcza:) Kocyk cudny i ma piękny letni, motyli akcent. Pozdrawiam cieplutko. Ania

    OdpowiedzUsuń
  14. Ależ słodki i mięciutki prezent. A przecież nie będzie cały czas ciepło

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ śliczny, wspaniały prezent

    OdpowiedzUsuń
  16. Jest przecudny:) Zdrówka życzę:) Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  17. Już na pierwszy rzut oka widać jaki on milusiński;-) Śliczny kocyk:-)

    OdpowiedzUsuń
  18. Kocyk śliczny! Niedługo się przyda, bo przecież lato nie trwa wiecznie :)
    Półka z poprzedniego posta zwaliła mnie z nóg :) EKSTRA!
    Zapraszam do mnie, będzie mi bardzo miło :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Milusi, ale szyć w taki upał to wyzwanie pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękny kocyk i widać, że taki milusi, że sama chętnie bym się w niego wtuliła:)
    Zdrówka dla synka życzę.

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdrówka dla Maluszka życzę! A kocyk prześliczny!! Pozdrowionka!

    OdpowiedzUsuń
  22. Widzę, że i ja błądziłam :) Zostaję, bo oczu oderwać nie mogę :)
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  23. Piękna praca, aż się chce przytulić:-) Przeglądałam Twojego bloga, podoba mi się i chcę go wyróżnić. Szczegóły u mnie zapraszam http://onkowo.blogspot.com/2013/07/wyroznienie.html
    Pozdrawiam Iwona

    OdpowiedzUsuń
  24. Piękny kocyk :) marzy mi się taki dla mojego maleństwa

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz to promyk słońca ....