Oj, szkoda, że z nadejściem wiosny doba się nie wydłuża ;) A maj u mnie zapowiada się jeszcze bardziej zabiegany niż zwykle, dwie Komunie, chrzest, i dwie uroczystości urodzinowe, każdy weekend już zaplanowany, jak maj minie to będę szczęśliwa wiedząc, że wszystko udało się ogarnąć, ale dość marudzenia, za oknem w końcu wiosna, jeszcze niech się troszkę zazieleni i już nic mi więcej do szczęścia nie będzie potrzeba ;)
W weekend byliśmy u przyjaciół, a że z pustymi łapkami nie lubię iść w gości, zwłaszcza gdy są dzieci to uszyłam ślimaczki do których mam słabość ;)
Dla chłopca i dziewczynki :)
Ślimaczki zasiadły na łóżkach u dzieci i sądząc po minach chyba się spodobały :)))
Przygotowałam też zawieszkę, grafika zdobyta z fantastycznego bloga Deco-szuflada, farby akrylowe, lakier i wikol i powstało takie oto coś ... zgłaszam zawieszkę do wyzwania z drewna w Szufladzie
Bardzo Wam dziękuję za wszystkie komentarze pod truskawkowym postem, warto było poświęcić truskawkom czas :))) Pozdrawiam serdecznie i obiecuję jutro nadrobić zaległości na Waszych blogach :))
poniedziałek, 15 kwietnia 2013
środa, 10 kwietnia 2013
58. Truskaweczek by się zjadło ...
Dziś króciutko, zalatana jestem niemożliwie, nie mam czasu się nawet podrapać w pewną część ciała, ale tęsknię za Wami :) a świat blogowy mnie wciągnął tam mocno, że nawet taka chwilka dodaje skrzydeł :)
Skończyłam, w sumie 30 sztuk, trochę to trwało gdyż ich rozmiar jest zbliżony do naturalnych, mają po ok 2, 5 cm wysokości i przyszywanie listków zajęło mi dużo czasu, w końcu są i cieszą moje oko. Na prawdziwe jeszcze pewnie poczekamy, wiosna się ociąga i zapewne wszystko w przyrodzie z opóźnieniem będzie dlatego narazie pozostaje dżemik z zapasów domowych i czekanie na nasze polskie, pachnące truskawki :)
Pozdrawiam cieplutko :)
Skończyłam, w sumie 30 sztuk, trochę to trwało gdyż ich rozmiar jest zbliżony do naturalnych, mają po ok 2, 5 cm wysokości i przyszywanie listków zajęło mi dużo czasu, w końcu są i cieszą moje oko. Na prawdziwe jeszcze pewnie poczekamy, wiosna się ociąga i zapewne wszystko w przyrodzie z opóźnieniem będzie dlatego narazie pozostaje dżemik z zapasów domowych i czekanie na nasze polskie, pachnące truskawki :)
Pozdrawiam cieplutko :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)