Kupiłam kilka materiałów jakie mi się marzyły od jakiegoś czasu tj. fiolet i róż w białe groszki, oraz udało mi się przypadkiem trafić na ptaszki, które widziałam na candy u Nailaa i zakochałam się w nich. Od dziś jestem szczęśliwą ich posiadaczką :)
A wczoraj dokonałam zakupu książki ,,Radosne dekoracje'' i zamówiłam pozostałe 2 z tej serii. Cały wieczór czytałam i samo czytanie sprawiło mi radość, aż boję się zasiąść do działania ;) Pewnie uśmiech z mojej mordki nie zniknie :)
Nie zniknie dopóki nie zobaczę efektu, później pewnie nie będzie już tak radośnie, patrząc np. na Tildowe lale u Anity z Manitowiska to wiem, że moje których jeszcze nie ma nie będą nawet w połowie tak śliczne jak jej :) Ale zamarzyła mi się taka, lubię wyzwania i muszę spróbować ;)
Pozostałych materiałów nie obstrykałam gdyż sensu to większego przy tym świetle nie ma. Tak jak i fotografowanie literki, którą wczoraj skończyłam haftować dla najmłodszego mojego skarba by uchwycić realne kolory, przy tym świetle musiała bym być cudotwórcą ;) Jutro w ciągu dnia zabawię się w fotografa i wrzucę literkę młodszego i starszego, a teraz jedno ze zdjęć najlepsze jakie udało mi się w dniu dzisiejszym zrobić ;)