piątek, 20 grudnia 2013

102. Bardzo młody Mikołaj :)

Przygotowania trwają, wczoraj jeszcze wpadłam na pomysł przemeblowania w pokoju dzieci i efekt na dzień dzisiejszy jest taki, że mam większy bałagan w ich pokoju niż był, bo jak zaczęłam suwać meblami to zrobiło się późno i dziś będziemy kończyć ... Ja to zawsze mam takie pomyły na ostatnią chwilę, albo natychmiast ... siedzę, myślę i nagle wpadam na pomysł i idę działam, a czy zdążę to już nie zawsze się zastanawiam. W tym wypadku mam nadzieję, że jednak się wyrobię bo zmiany mają być tylko kosmetyczne :)))

W między czasie, którego notorycznie brak zamieszkał u nas młody Mikołaj. Jest młodziutki i dlatego nie ma jeszcze zarostu ;))) Ma ciepłą czapkę i filcowy płaszczyk .Pomimo, że młodziutki napewno przyniesie dzieciom prezenty ;)


A tu widać cudowny obrazek, który wygrałam u Umbrelli :))





Wczoraj jeszcze o 19.55 wpadłam na pocztę, która jest do 20.00 by odebrać przesyłkę od Anulki. Ale o tym w kolejnych postach. 

A teraz zmykam, bo nie wiem w co ręce włożyć, w weekend ostatnie przygotowania, pieczenie, sprzątanie lukrowanie, choinkę mamy ubierać i jeszcze mam kilka rzeczy do uszycia, a podobno weekend ma tylko 2 dni ;))))

U Was też jeszcze przygotowania w lesie się chowają, czy już leżycie do góry brzuszkami i odpoczywacie ? :))

Pozdrawiam

środa, 18 grudnia 2013

101. 20 minut przerwy - więc jestem ;))

Od rana w pędzie, koniec roku w pracy to urwanie głowy, od rana nie wiem w co ręce włożyć ;)) Kawa od rana do połowy wypita, a kanapkę jem teraz pisząc, ale za dużo mi się już nazbierało by się tym z Wami nie podzielić :))

Na szczęście mieszkanie już praktycznie ogarnięte i dekoracje się pojawiły, a kolejne czekają by w weekend zadomowić się na dobre :)) Kupiłam też ramkę na mój świąteczny Sal ale zrobienie zdjęć niestety ani z lampą ani bez nie wyszło dobrze i nie oddaje uroku końcowego ;))) Zero skromności, ale naprawdę mi się podoba ten haft i wyszywanie go sprawiło mi ogromną przyjemność :)) Ta srebrna nić wyprowadziła mnie nie raz z równowagi psychicznej ale powiedziałam A to i musiałam powiedzieć B ;)



 

W pokoju dzieci powiesiłam bałwankową girlandę


A w kuchennej doniczce zamieszkała choinka z resztek materiału


Listonosz doręczył mi też cudowne prezenty w wygranych Candy u Umbrelli cudownego konika, świecę oraz obrazek który będzie w kolejnym poście


A od niedzieli pachnie w mieszkaniu pierniczkami, które wspólnie piekliśmy, a teraz czekają na lukrowanie w towarzystwie wygranej u Moniki rękawicy i ściereczki :))


I tak popierniczyłam i przerwa mi się skończyła więc znikam ;))

Do następnego