sobota, 6 kwietnia 2013

57. Mój osobisty Paryż ;)

Marzy mi się do zawsze być dłużej niż 2 godziny na kawie na lotnisku, pochodzić uliczkami wśród kawiarenek i kwiaciarni, nacieszyć się, podziwiać i wrócić szczęśliwa. Narazie zrobiłam sobie swój ,,mały Paryż'' na półce w pokoju. Niedbało pomalowałam skrzyneczkę po mandarynkach, zrobiłam swój pierwszy transfer przy pomocy kleju wikol. Powstała też butelka z Paryskim motywem metodą decoupage. Dla uzupełnienia dołożyłam uszyte delikatne serduszko i tak oto wygląda mój osobisty Paryż ;)





Relaksuję się teraz i marzę patrząc na moją półeczkę, a mam po czym się relaksować, tydzień w pracy był ciężki, dostaliśmy do pomocy  osobę, która na dzień dobry stwierdziła, że tego co robimy nie można zrobić źle, ucząc się kompletnie nie słucha co się do niej mówi i robi po swojemu nie bacząc na to, że powstają przez to błędy, a tempo jej pracy mnie poraża. Takie osoby męczą mnie psychicznie i naprawdę ciężko się współpracuje jeśli komuś wydaje się, że wszystko wie lepiej i jest mądrzejszy. 

A do Paryża kiedyś pojadę !!! :))))

Dziękuję za to, że jesteście i za Wasze komentarze, samie wiecie jak dużo one znaczą i dodają energii :)

wtorek, 2 kwietnia 2013

56. O czerwonym i przesądach

Moje kochane, tyle przygotowań do Świąt i już po, o pogodzie nie będę wspominała, postanowiłam się tym nie przejmować tylko przyjąć do wiadomości i oswoić się z jej ciągłą obecnością, w końcu co mają powiedzieć Eskimosi ?  ;))) Nie ma co narzekać, zawsze może być gorzej ;)

Pokażę Wam jeszcze stroiki Świąteczne jakie poczyniłam w sobotę i nie miałam kiedy ich pokazać



 i na tym kończę te cudowne WIOSENNE Święta ;)

***
Jak już kiedyś wspominałam moja siostra oczekuje pierwszego mini człowieczka, ma być dziewczynka. Siostra ma już wszystko przygotowane i poprosiła mnie o uszycie czegoś czerwonego do wózeczka, nosidełka do samochodu i na łóżeczko, według przesądów czerwony kolor odstrasza złe moce i chroni dziecko przed zauroczeniem. Ja w takie przesądy nie wierzę i nic nie przyczepiałam może dlatego, że sam wózek mam czerwony ;) 

Poczyniłam takie oto  2 małe serduszka do wózka i nosidełka, mają 4 cm wysokości

 oraz girlandę nad łóżeczko, literki mają 9 cm wysokości, a serducha 10 cm., długość girlandy 85 cm.




 Wracając do przesądów, tak jak wspomniałam wmawiam sobie, że w nie wierzę jednak staram się nie przechodzić pod drabiną, nie lubię jak czarny kot przebiega mi drogę, nie zaszywam na sobie ani na dzieciach ubrań, a 13-go jak coś mi nie wychodzi to sobie to tłumaczę właśnie 13-tym. Nasypując sól wyjątkowo staram się jej nie rozsypać, nie zawracam do domu jak o czymś zapomnę i nie kładę kluczy na stole, nie witam i nie żegnam się przez próg, na ślubie miałam coś błękitnego i nie miałam pereł i mam nadzieję, że nigdy nie stłukę lustra ;))) 

Niby nie wierzę, a jednak ;) A Wy macie jakieś swoje przesądy ?